Rozmiary ubrań

Jak sobie poradzić w gąszczu rozmiarów gdy mamy dostęp do ubrań z całego świata? Jak czytać rozmiary ubrań?

Brytyjskie rozmiary ubrań podawane są w calach (1 cal = 2,54 cm), polskie zaś – w centymetrach. Nasze 36 to brytyjskie 8, polskie 38 to angielskie 10; 40 to 12 itd.

Francuską i włoską rozmiarówkę możemy z kolei postrzegać jako zaniżoną w stosunku do naszej. Jeśli kupujesz ubrania produkowane we Francji, weź pod uwagę różnicę jednego rozmiaru (polskie 40 to francuskie 42), a w przypadku ubrań włoskich aż trzech rozmiarów (nasze 38 to u Włochów 44).

Niemieckie rozmiary ubrań skutecznie poprawiają nam humor. Polska 40 odpowiada zwykle niemieckiemu 38 itd. I rada: jeśli robisz zakupy w sklepach internetowych, stosuj się wyłącznie do wskazówek z tabeli rozmiarów na stronie danego sklepu.

Odzież damska

rozmiar  obwód w biuście  obwód w pasie  obwód w biodrach

sz

Rozmiary literowe

rozmiar   odpowiednik w rozmiarówce numerycznej

555555555555555

stylio_paski_620px_24-02-09_f_uroda_13_620

 

Zobacz również:

Słynne modelki: Agyness Deyn – Lady Punk

Najmodniejsze torebki XXL

Suknie i sukienki wieczorowe

źródło: kobieta.pl, fot: Shutterstock

 

Komentarze (10)

a w USA?

to dziwne,bo ja w Anglii ciuchy-spodnie mam 8.I w ogóle taki rozmiar,a tu w PL mam 34:]dziiiwnee...;P

38/38, S. A spodnie to 28 najczęściej. Ale zawsze kupuję trochę większe ubrania (ta, ostatnio mierzyłam bluzkę, dobry był na mnie rozmiar 36, a wzięłam 40 XD)

a ja mam rozmiar 0 w rozmiarówkach ze Stanów :<

zawsze mnie ROZPIEPRZA to, że mam biust jak do rozmiaru 40, a biodra i talie do 34. gdy mam kupić koszule po prostu płakac się chce. do tego mam drobne ramiona i wzięcie koszuli o rozmiar większej za mądre też nie bywa :/

zgadza się .. zresztą są też rozmiarówki takie jak XXS ( w H&M jest 32 ) hmm .. ja już zdąrzylam się rozeznać po polowaniach w ciuchu ;))

W Stanach jest prosto - każdą rzecz trzeba zmierzyć i już :) Nasza 40 to ich 8, 38 to 6, 36 to 4, nasze L to ich M, M to S, S to XS. W sklepach widziałam 6XL, więc każdy znajdzie coś dla siebie :)

Szkoda,ze o Stanach nie napisaliscie,tam dopiero jest jazda z rozmiarami. Ogolnie zawyzone,bo wiadomo jakie tam kobiety sa:)7 par szortow bralam do przymierzalni,a i tak wychodzilam z niczym;)Wiekszosc z was chudziakow w amerykanskich s-kach by plywala chyba;)

XS to 34 a nie 34/36 :|

coś mi się nie zgadza, bo ja u nas noszę 40 a we Włoszech kupowałam spodnie 36, więc wychodzi na to, że mniejsze a nie większe. Ale może to tylko przypadek.

Odzyskaj hasło